Zmiana koloru auta to jedno z najbardziej spektakularnych zleceń, jakie trafiają do lakierni. Tym razem klient chciał odejść od fabrycznej czerni na rzecz głębokiego fioletu z perłowym połyskiem. Pokazujemy, jak przebiegała ta metamorfoza — krok po kroku.
Punkt wyjścia
Auto przyjechało w dobrym stanie technicznym, ale z lakierem noszącym ślady lat — drobne rysy, matowe miejsca i kilka odprysków. Klient chciał nie tylko nowego koloru, ale efektu 'jak z salonu'.
Zmiana koloru to nie tylko nowy lakier
To pełen proces obejmujący demontaż, przygotowanie i lakierowanie również w miejscach niewidocznych na pierwszy rzut oka — w komorach drzwi czy pod klapami.
Przygotowanie nadwozia
Najważniejszy i najbardziej czasochłonny etap:
- demontaż klamek, listew, lamp i uszczelek
- dokładne matowienie całej powierzchni
- naprawa drobnych uszkodzeń i szpachlowanie
- maskowanie i odtłuszczenie przed lakierem
Tu nie ma drogi na skróty
Pominięcie któregokolwiek kroku przygotowania kończy się odpryskami lub niejednolitym kolorem. Te 70% pracy decyduje o efekcie końcowym.
Nakładanie koloru
Fiolet perłowy nakładaliśmy warstwowo, kontrolując równomierność odcienia pod różnym kątem światła. Następnie powierzchnię zabezpieczył lakier bezbarwny, który nadał głębię i ochronił kolor.
Efekt głębi dzięki warstwom
Perłowy pigment sprawia, że kolor zmienia nasycenie w zależności od światła — auto wygląda inaczej w słońcu i w cieniu.
Efekt końcowy
Po ponownym montażu i polerowaniu auto wyjechało z lakierni w zupełnie nowej odsłonie — głęboki fiolet z perłowym refleksem i lustrzanym połyskiem. Klient zyskał pojazd, który wyróżnia się na drodze i wygląda jak prosto z salonu.
Marzysz o zmianie koloru auta?
Doradzimy odcień i wykończenie, a potem zrobimy to porządnie — od przygotowania po polerowanie.




































